Od wakacji zaczęły się pojawiać reklamy zachęcające do podjęcia (razem z Dorotą Wellman, znaną z wywiadów z panem Jackowskim) wyzwania Activii. Czym jest owo wyzwanie? Wystarczy jeść Activię codziennie i już nasze kłopoty z trawieniem znikną.
Podobną kampanię firma Danone przeprowadziła w USA (z Jamie Lee Curtis). Niestety, skończyło się to pozwem przeciwko producentowi jogurtów. FTC (Federalna Komisja Handlu) kazała zmienić treść reklam. Okazuje się, że trzeba jeść Activię co najmniej trzy razy dziennie, aby odczuć jakikolwiek efekt na nasz układ odpornościowy.
Co ciekawe, swego czasu Danone reklamowała podobny produkt zwany Actimel. Miał on wpływać zbawiennie na nasz układ odpornościowy. O czym firma zapomniała powiedzieć, to fakt, że każdy jogurt z żywymi kulturami bakterii ma podobny wpływ. Actimel na tym tle nie wyróżnia się niczym niezwykłym.
Francuska firma tak bardzo narozrabiała w swoich reklamach, że FTC zabroniła jej mówić o wpływie ich produktów na prawdopodobieństwo złapania grypy czy przeziębienia, o ile nie przedstawią odpowiednio zatwierdzonych badań. Co więcej, jakiekolwiek działanie na nasz organizm ich produktów powinno być potwierdzone co najmniej w dwukrotnie przeprowadzonych badaniach klinicznych.
Następnym razem zwróćcie uwagę na sposób w jaki są formułowane zdania w reklamie. Nie odnoszą się one do żadnych konkretnych chorób i są bardzo ogólnikowe. Przykłady:
- czuję się wzdęta, bo to normalne, zamiast mam wzdęcia
- codziennie jedz Activię nie mówiąc ile razy trzeba ją spożywać
- pomaga zwiększać komfort trawienny (co to nawet znaczy?)
Bardzo narozrabiali, a pani Wellman im w tym pomaga.



Próbowali też z EFSA (European Food Safety Agency), również w temacie kłopotów z trawieniem:
OdpowiedzUsuńhttp://www.nutraingredients.com/Regulation/EFSA-rejects-Danone-and-Yakult-probiotic-appeals
Fajny, choć krótki opis badań, jakoby potwierdzających pozytywny efekt Actimela na trawienie. Spieprzona metodyka i brak grupy kontrolnej na porządku dziennym.
Co ciekawe kiedyś kupiłam owego actimela w celu spróbowania i po wypiciu jednej zaledwie buteleczki mało nie przekręciłam swojego żołądka na 2 stronę. Konsumpcję actimela zakończyłam w łazience, a musiałam wspomóc się tabletkami na niestrawność i kroplami żołądkowymi...data przydatności była w porządku, bo to zawsze sprawdzam, zanim kupuję jakikolwiek produkt spożywczy. Czyżby to te bakterie wywołały u mnie rozstrój żołądka?? Przy innych jogurtach nie maiłam nigdy takich sensacji...ciekawe co tak na prawdę tam dodają.
OdpowiedzUsuńgastria - to co opisujesz akurat pewnie nie ma nic wspólnego z wypiciem actimela, tym bardziej, że pojemność jego jest strasznie mała. powtórz test i zobaczysz że nic się nie stanie. po prostu miałaś pecha bo ten actimel pewnie ruszył ci coś, co już zalegało w układzie trawiennym i było problemem dla niego. łyk mleka wywołał by taki sam efekt.
OdpowiedzUsuńbierze kase i smiej sie z nas, a sama powinna isc do gastrologa bo wyglada jak wyglada z taka tusza to moze dostac wylewu albo zawal
OdpowiedzUsuń